Bike on Wax – linia pięknych i praktycznych „kosmetyków” do roweru

 

Na Polskim rynku mamy sporo dobrych, sprawdzonych marek oferujących szeroką gamę preparatów do czyszczenia, konserwacji i pielęgnacji roweru. Zatwardziali rowerzyści potrafią godzinami spierać się, czy lepszy jest Finish Line ceramiczny, czy może Rolhoff, czy jeszcze inne marki. Co zatem może zrobić nowa marka chcąc wkroczyć na ten rynek? Przecież zapewnieniami, że produkt jest dobry i skuteczny niewiele się wskóra i raczej nie zachęci się zatwardziałego ortodoksa Rolhoffowego do wypróbowania czegoś nowego. Jedni zatem stawiają na innowatorskie formy aplikacji, praktyczne końcówki, inni postawili na wygląd i estetykę.BikeOnWax_Display_04

Czytaj dalej >>

Moje nowe marzenie – Fuji Transonic Caja Rural Team Replica 2016

1254758849_1

Od jakiegoś czasu zaczęłam znowu marzyć. Przez pewien czas było mi dobrze z tym, co mam. Ilość rowerów w domu przekraczała zapotrzebowanie i niemal codziennie mogłam jeździć czymś innym. Zawsze przychodzi jednak taki moment, że coś się starzeje, coś staje się zbyt przestarzałe, coś za brzydkie, coś za duże…

Postanowiłam więc przyjąć tym razem inną strategię. Pójść na jakość, a nie ilość. Po co mieć kilka średnich rowerów – wystarczą dwa dobre! Góral jeszcze jako tako się spisuje, więc pod nóż poszła szosówka i singiel oraz skuter, na którym i tak nie jeżdżę. Początkowo myślałam o zakupie Fuji Transonic (model byłby uzależniony od tego, ile pieniędzy ostatecznie zgromadzę) lub Fuji Altamira. Oczywiście dylemat pomiędzy superlekkość, a aerodynamika musiał się pojawić. Wiadziałam tylko, że chcę Fuji. To nie żadna kryptoreklama – po prostu jedni mają słabość do Pinarello, czy Colnago, a ja mam do Fuji, i już. O gustach się nie dyskutuje.

Czytaj dalej >>

Ale dlaczego po ścieżkach?

???????????????????????????????

Jak ostatnio słyszałam, nowym sportem narodowym Polaków jest bieganie. I bardzo fajnie. Powiedziałabym nawet, że Polacy się ogólnie wkręcili w zdrowy styl życia i promocję sportu. Jeździmy coraz więcej na rowerach, biegamy, jeździmy na deskach, rolkach, pokochaliśmy Triathlon. Parki i uliczki pełne są ludzi w dresach.

Moim zdaniem jest to strasznie fajne, bo jeszcze 10 lat temu biegacze byli widokiem dość rzadkim, a rowerzysta- szczególnie zimą stanowił wyjątek i czuł się jak dziwadło, kiedy okutany po nos śmigał w mrozie i śniegu. Dziś to już nikogo nie dziwi. Co więcej, czujemy się coraz bardziej pewnie i bezpiecznie – nawet zimą.

Nie to jest jednak tematem mojego wywodu. Nie chcę wyjść na hejtera, narzekanie nie leży w mojej naturze, ale są rzeczy, które nawet mnie irytują. Naprawdę cieszy mnie rosnąca ilość biegaczy, rolkarzy, deskorolkowców, ludzi pomykających na hulajnogach, ale… no właśnie, ale DLACZEGO JEŹDZICIE I BIEGACIE PO SCIEŻKACH dla rowerów?

Czytaj dalej >>

Bike Days Festiwal Filmów Rowerowych we Wrocławiu

2014_06_07_Bike-Days_Welo_2400

 

W dniach 12-14 czerwca kolejny raz będziemy mogli uczestniczyć w wyjątkowym rowerowym wydarzeniu. W Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu odbędzie się druga edycja Bike Days. Zaczęło się od rowerów, pasji, podróży. Potem pojawiła się chęć działania na bardziej społecznym polu. Popularyzacji kolarstwa, wychodzenia do szerszego grona odbiorców. Z tej chęci w 2013 roku powstał pierwszy pokaz 3. filmów o tematyce rowerowej, a w 2014 roku pierwszy wielki festiwal o tematyce rowerowej, ostrokołowej i podróżniczej połączony ze wspólną zabawą, wyścigami miejskimi, piknikiem na welodromie.

Czytaj dalej >>

Canyon Speedmax WHR – aktualnie najszybszy rower torowy na świecie

W sobotę, 2. Maja, Brytyjczyk Alex Dowsett stanął przed próbą pobicia światowego rekordu UCI w jeździe godzinnej na czas. Udało mu się poprawić dotychczasowy rekord Rohana Dennis (52.491km) o niemal 500 metrów wykręcając 52.937 km.

Dowsett bezsprzecznie zapracował na te laury – codziennymi treningami
wieloletnim doświadczeniem w jeździe na torze i dobrą strategią – ale w wyścigu brał udział jeszcze jeden zwycięzca… mianowicie jego wierzchowiec.
1430399658972-c4e2lypor8ap-700-80

Czytaj dalej >>

Crank Brothers Y-12 i Y-16, nowy gadżet dla miłośników prostoty!

crank-brothers-y-shaped-multi-tool-7
Crank Brothers to firma, która słynie z genialnego minimalizmu. Ich  produkty są praktyczne, bardzo trwałe, zaprojektowane w prosty i innowacyjny sposób, ale co istotne, nie odstraszają cenami! Dlatego, kiedy staję przed wyborem np. uniwersalny zestaw kluczy od Crank Brothers, a Lezyne (btw. niesamowita jakość produktów, ale ceny przesadnie wysokie) – wybieram braci 🙂

Czytaj dalej >>

European Cycling Challenge – zawalczmy o nasze miejsca na podium!

W tym roku już po raz trzeci europejskie miasta zmierzą się w konkursie na najbardziej rowerowe miasto. Co roku coraz więcej miast podnosi rękawicę rzuconą przez Bolonię w 2012 roku.

Mieszkańcy mogą dołączyć do wybranej drużyny miasta, w którym żyją, pracują, lub dojeżdżają do niego rowerem np. na uczelnię.

By dołączyć do akcji, trzeba wejść na stronę projektu:

http://www.cyclingchallenge.eu/european-cycling-challenge-20015

zarejestrować się w wybranej drużynie i zainstalować bezpłatną aplikację na smartphona: Cycling365. Każda osoba może zapisać się do tylko jednej drużyny. Zaliczane będą tylko trasy komunikacyjne, czyli nie można rejestrować przejazdów sportowych i turystycznych. W tym celu wprowadzono pewne zaostrzenia: prędkość średnia musi wynosić do 25 km/h, maksymalna – do 40 km/h, dystans do 30 km. Jeżeli nie posiadacie smartphona, możecie wprowadzać wyniki ręcznie na stronie kampanii. Osoby, które dołączą po 1. maja, mogą wprowadzić również ręcznie trasy, które przejechały od 1. maja do dnia rejestracji.

Akcja potrwa od 1. do 31. maja. Później wyniki zostaną zliczone i na ich podstawie zostaną wyłonieni zwycięzcy w kategoriach: najdłuższy łączny dystans przejechany przez mieszkańców oraz najbardziej rowerowe miasto ( w tej drugiej kategorii łączny dystans zostanie przeliczony na liczbę mieszkańców).

W nadchodzącej edycji weźmą udział 32 europejskie miasta, z czego pięć z Polski: Warszawa, Gdynia, Łódź, Gdańsk, Wrocław. Trzy pierwsze startowały również zeszłym roku i zajęły bardzo wysokie miejsca w rankingu największej przejechanej liczby kilometrów: Warszawa- pierwsze, Gdynia – piąte, a Łódź – drugie. Najbardziej rowerowym miastem został Telsiai District z Litwy. Polacy lubią rywalizować, a w tym roku rowerzystów jest jeszcze więcej, więc zawalczmy o utrzymanie tej wysokiej klasyfikacji.

Dla Warszawiaków dodatkową motywacją może stać się fakt, że czas trwania akcji pokrywa się z Warszawskim Badaniem Ruchu. Nawet jeżeli ten nasilony ruch rowerzystów będzie trochę sztuczny, urzędnicy będą musieli się z nami bardziej liczyć przez kolejne lata (a poprzednie takie badaie w Warszawie miało miejsce 10 lat temu!)

Zatem, rejestrować się, instalować aplikacje i kręcimy kilometry kto tylko może dla swojego miasta!

Więcej:

http://wrower.pl/wiadomosci/european-cycling-challenge-polskie-miasta-staja-do-rywalizacji,6256.html

http://www.cyclingchallenge.eu/passate-edizioni/european-cycling-challenge-2014/

Litelok – rewolucja w dziedzinie zapięć rowerowych

Wczoraj klient kupując u mnie łańcuch do roweru oznajmił, że potrzebuje tymczasowego sprzętu, bo zamierza kupić niedługo na Kickstarterze coś super lekkiego, innowacyjnego, mocnego i plastycznego.

Jego opowieść mnie bardzo zainteresowała i nie musiałam długo szukać, by bezbłędnie odnaleźć produkt, o którym była mowa. Klient nazwy nie pamiętał, ale wszystko się zgadza – to musi być to!

 

Litelok rzeczywiście wydaje się odpowiedzią na odwieczne pytanie: „czy to musi być takie ciężkie?!” Kupujemy superlekkie, superdrogie rowery, fitujemy swoje ciało, by zdjąć zbędne kilogramy, a to wszystko po to, by później wozić kilka kilo nadbagażu w postaci u-locka czy łańcucha zawsze, kiedy planujemy gdzieś się zatrzymać.

litelok

Litelok jest efektem kilku lat testów, badań i prac profesora Neila Barrona i jego zespołu. Opracowali oni materiał o wdzięcznej nazwie Boaflexicore. Jest lekki, plastyczny i składa się z wielu warstw, z których każda jest odporna na inny rodzaj prób zniszczenia. Zamek do Liteloka zaprojektowała „wiodąca amerykańska marka robiąca zapięcia rowerowe” – również jest odporny na próby miażdżenia, zamrażania, rozwiercania.

593cb37eec0502c3eab9f37ae164e21d_original

Aktualnie zapięcie jest dostępne w trzech kolorach i jednej długości (736mm), ale można kupić dwupak otwierany jednym kluczem i łączyć dwa zapięcia w jeden ciąg albo zabezpieczyć każde z kół i ramę oddzielnie.

 

fdaf2277726f5afe470b87ab819beb5a_original 1bced4017b377426e95dbeb89367977d_original

Waga zapięcia to niecały kilogram, zatem mniej niż jakikolwiek u-lock czy sensowny łańcuch. W przyszłości, kiedy projekt osiągnie wymagane wsparcie i wystartuje na dobre, Litelok będzie dostępny w różnych kolorach, długościach i będzie możliwość zamawiania dowolnej ilości zapięć z jednym kluczem.

6319a15a6e2276bc9517fd7647647bb4_original

b2c525362d72e4849428583fe8260841_original

Jeżeli zainteresował Was ten projekt, zajrzyjcie na stronę projektu na Kickstarterze:

https://www.kickstarter.com/projects/189084529/litelok-lightweight-flexible-and-super-secure-bike?ref=discovery

eabb4f71c22b08500997ce4783ab7c42_original

Cena pojedynczego zapięcia to £70-80, a zestawu dwóch zapięć £155. Wydaje się spora, ale porządny u-lock Kryptonite New York, czy najwyższy model ABUS Bordo Granit X-Plus kosztują podobnie, za to ważą dużo więcej.

 

Moja strategia na święta, czyli jeść z głową

5438980049_e066b6cbca
Już w weekend czeka nas pierwsze z dwóch największych corocznych wyzwań dla osób zdrowo odżywiających się, czyli Wielkanoc. Nawet niewierzący ze względu na rodzinę i tradycję rzadko decydują się na całkowity bojkot świąt. My mieliśmy nawet w tym roku taki plan żeby wyjechać do głuszy i łazić po lesie. To jednak nie zawsze jest takie łatwe. Rodzina marudzi, pogoda się psuje, nie ma co zrobić z kotem, bo wszyscy gdzieś jadą. Trzeba zatem wdrożyć w życie plan B. Jeść tak, by nie schrzanić wszystkiego, na co się codziennie pracuje. Ustaliłam sobie kilka złotych zasad, które staram się stosować we wszelkie święta.

Czytaj dalej >>