„Adventure bike” i „Bickepacking” – najgorętsze trendy rowerowe.

W tym roku nie miałam niestety możliwości uczestniczyć w żadnych targach rowerowych. Staram się być jednak na bieżąco. Jednym z trendów, które mnie osobiście zainteresowały, jest Bikepacking. Czyli tak poważnie nic nowego, bo systemy sakw wykorzystywane przy wyprawach rowerowych to żadna innowacja. Mnie osobiście podoba się, że tego typu wyposażenie jest coraz łatwiej dostępne i mamy coraz większy wybór. Część oferty jest też skierowana do posiadaczy klasycznych rowerów i umożliwia objuczenie typowego górala, czy szosówki niczym wołu.

fern-chuck-gramm-bikepacking-01-1000x602

Kolejna rzecz, to rozwój szeroko rozumianych rowerów wyprawowych (adventure bikes, touring bikes, long / mid-long bikes).

Jeszcze do niedawna, myśląc o rowerze wyprawowym, widzieliśmy rower typowo crossowy – na 28” kołach o umiarkowanie szerokich oponach, bagażnikiem / bagażnikami albo rower touringowy – czyli rodzaj szosówki z grubszymi oponami, dłuższą główką ramy, wygodniejszą na długie dystanse geometrią, najlepiej stalową ramą, prześwitami w ramie i widelcu pozwalającymi na montaż pełnych błotników oraz mocowaniami do bagażników (a często także mocowaniami na inne praktyczne rzeczy, jak np. specjalne haki do przewożenia zapasowych szprych).

english-cycles-trans-am-bike-01

Teraz idea roweru wyprawowego się mocno rozrasta. Ktoś poszedł w myśl idei, że z sakwami można również po bezdrożach jeździć. Wjechać do gęstego lasu, czy przemierzać śnieg i wydmy. Tak powstało określenie „Adventure bike”. Jest to rodzaj roweru terenowego, który jest przystosowany do jazdy w każdym terenie i do montażu dużej ilości bagażu (dotychczas rowery typu MTB z wyższej półki były często pozbawione możliwości choćby montażu klasycznego bagażnika).

Rower wyprawowy może być więc zarówno hybrydą między szosówką a MTB, co „grubaskiem”, czy pancernym monstrum o wydłużonej ramie i długim bagażniku. Może też łączyć kilka z tych cech naraz.
surly-big-fat-dummy

Mnie osobiście ostatnio spodobało się kilka rowerów z kategorii „long bike”. Zobaczyłam w nich coś dla siebie i to wcale nie z myślą o długich wyprawach, tylko o regularnym przewożeniu walizki po mieście (jest mi potrzebna w pracy). Przecież nie każdy chce jeździć cargo bike’iem, który ma typowo miejską geometrię. Niekoniecznie chciałabym też ciągać za sobą przyczepkę. Natomiast rowery takie, jak Salsa Blackborow, Surly Big Fat Dummy i Fat Dummy, czyli konstrukcje o wydłużonej ramie, bardzo mi się spodobały. Salsa Blackborow i Big Fat Dummy niby są „grubaskami”, co mi do jazdy w mieście średnio jest potrzebne, ale spokojnie można w nich zamontować koła o większej średnicy z węższą oponą. Gdyby jeszcze tylko były dostępne w opcji z silnikiem… byłabym w niebie.

salsa-blackborow

Więcej informacji o tych trzech rowerach:

http://surlybikes.com/bikes/big_dummy/frame_highlights

http://surlybikes.com/bikes/big_fat_dummy/frame_highlights

https://www.bikerumor.com/2017/09/08/salsa-blackborow-is-reborn-as-mid-long-adventure-fat-bike/

Dla potrzebujących przewozić naprawdę konkretne ładunki, wyjściem może okazać się przyczepka bagażowa Surly:

http://surlybikes.com/bikes/bill_trailer

niner-rlt-9-steel-adventure-bike

Połącz się z Facebook