Mechanik rowerowy awansował do NASA

13. maja Stephen Partida, mechanik z Bike Effect w Los Angeles, napisał na Fecebookowym forum Professional Bicycle Mechanics Association dość nietypową informację dla kolegów z branży:

pbma-1

Tłumaczy w niej, że zdecydował się porzucić branżę rowerową, ponieważ otrzymał od jednego ze swoich klientów bardzo intratną propozycję. Jak się okazało, klient Stephena (pracujący przypadkiem dla NASA) był tak oczarowany jego zdolnościami mechanika, podejściem do pracy i sumiennością,
że zaoferował mu pracę przy budowie statku kosmicznego, który ma polecieć na Marsa i z powrotem.

Trudno powiedzieć, ile w tym kokieterii, ile rzeczywistych dobrych chęci, ale dalej Stephen tłumaczy,
że nie chce się przechwalać, tylko chciałby zainspirować kolegów, by:

  • nie bagatelizowali swoich możliwości jako mechanicy rowerowi,
  • nie dyskryminowali nigdy pojedynczego klienta, tylko traktowali wszystkich z należytym profesjonalizmem oraz szacunkiem, jakiego sami by sobie życzyli i zawsze dawali im najwyższą jakość usług… bo alter ego niepozornego klienta może ich kiedyś bardzo zaskoczyć.

Historia Stephena wydaje się dość dziwaczna i nieprawdopodobna. Pierwsze, co zrobiłam po jej przeczytaniu, było sprawdzenie daty, czy to nie żart na Prima Aprilis. Ale jestem skłonna w nią uwierzyć, bo osobiście też kilka razy miałam niesamowite szczęście. A raczej to rzekome szczęście było odpowiedzią na coś, co zrobiłam dla kogoś, lub jakie wrażenie na kimś wywarłam.

Zatem nic nam nie pozostaje więcej, niż być perfekcjonistą, cenić każdego klienta i wszystkie usługi wykonywać tak, jak dla siebie… a może któregoś dnia ktoś to doceni i dostrzeże w nas „kosmiczny potencjał” 🙂

Więcej informacji w języku angielskim znajdziecie tu:

http://www.bikeradar.com/news/article/bike-mechanic-nasa-job-49985/

https://cyclingindustry.news/dont-underestimate-your-abilities-says-bike-mechanic-as-customer-offers-job-at-nasa/

Połącz się z Facebook