Geometria ramy a komfort jazdy i właściwości jezdne roweru

rowergeometria


Po co te geometrie w katalogach?

Większość z nas – laików interesujących się rowerami, którzy co nieco przeczytali, co nieco wiedzą, przymierzając się do zakupu nowego roweru, robi najpierw zwiady w internecie.
Chcemy podjąć jak najbardziej mądry wybór: przemyślany, poparty opiniami innych użytkowników, ze świadomością, że w danym zakresie cenowym wybraliśmy najlepiej. Większość z nas popełnia jednak podstawowy błąd, bo opieramy się przeważnie głównie na kombinacji osprzętu wiszącego na ramie, ewentualnie na dostępności odpowiedniego rozmiaru ramy (opierając się na długości rury podsiodłowej), co mądrzejsi spojrzą też na jej długość.
Najważniejszym kryterium przy doborze ramy staje się jej masa, aerodynamika, materiał wykonania oraz, czy spełnia nowoczesne standardy (główka typu tapered, mufa suportowa PF30 etc.). Kąty nachylenia poszczególnych rur ramy, długość bazy kół i takie tam inne enigmatyczne cyferki podawane przez tych lepszych producentów nie odgrywają dla nas większej roli, bo nic nam nie mówią.
Każdy myśli sobie: „Bez przesady, przecież nie będę z tego strzelał”, „ nie jestem zawodowcem”. Niby prawda, tyle że to właśnie zawodowiec prędzej pojedzie dobrze na wszystkim.

rowergeometriarama

W takim razie na czym się opieramy?

Wybieramy rower na podstawie klasy amortyzatora, mimo że akurat pewnie nie umiejąc dobrze go ustawić, nie będziemy w stanie wykorzystać jego pełnych możliwości. Także na podstawie grupy przerzutek mimo, że potem ograniczymy się w większości przypadków do młócenia na kilku biegach. A to właśnie te enigmatyczne kąty decydują o tym, czy rower w ostatecznym rozrachunku okaże się dla nas wygodny, efektywny, spełni oczekiwania, które w nim pokładamy. Od kątów oraz doboru mostka, kierownicy, sztycy zależy, czy będzie nam się dobrze wspinać, czy zjeżdżać. Czy będziemy mogli jechać szybko, czy będzie skrętny czy  może stabilny na zjazdach i wybojach.

geometriarower


Na co zwrócić uwagę?

 Najważniejsze parametry ramy, które przy odrobinie dobrych chęci zrozumieć może każdy to: kąt rury podsiodłowej, kąt główki ramy (kąt wyprzedzenia widelca), baza kół, długość tylnego trójkąta. Każdy z nich jest zależny od typu i przeznaczenia rowerów i podobnie jak wszędzie, trudno tu o jakieś złote środki.

  1. Kąt rury podsiodłowej
    Zawsze jest podawany w odniesieniu do podłoża. W zależności od typu roweru może mieć od około 65 do 85 stopni. Największe kąty spotykamy w rowerach przeznaczonych do jazdy torowej, czasowych, triathlonowych. Takie ustawienie skutkuje bowiem przesunięciem ciężaru ciała zawodnika nad kierownicę, dociążenie przedniej osi i wpływa na lepszą wydajność pedałowania. Skutkuje to natomiast gorszą skrętnością.W rowerach typu XC/MTB kąt ten często wynosi 73 st., bo odkryto, że przy takim kącie można potem zwiększać rozmiar ramy, nie zmieniając charakterystyki prowadzenia roweru i dodatkowo gwarantuje idealne ustawienie stóp względem osi pedału i umożliwia uzyskanie najbardziej ergonomicznej pozycji. Taki trochę kompromis pomiędzy wydajnością pedałowania, a zapewnieniem dobrej trakcji. Najmniejsze wartości kąta rury podsiodłowej stosuje się natomiast (poza rowerami typu beachcruiser w których bynajmniej nie chodzi o właściwości jezdne) w rowerach zjazdowych. Tam bowiem wydajność pedałowania jest zepchnięta na drugi plan. Liczy się przede wszystkim to, jak rower będzie się zachowywał pędząc w dół po korzeniach.
  2. Kąt główki ramy
    Decyduje o kącie wyprzedzenia widelca. Wartości średnie dla różnych typów rowerów wahają się od około 63 do 75 st. Ponownie największe wartości tego kąta spotkamy w rowerach szosowych, najmniejsze w zjazdówkach. Łatwo to sobie wyobrazić: rama roweru szosowego jest jakby bardziej „prosta”. Kąty dwóch rur idących w górę zbliżają się możliwie najbardziej do kąta prostego, co skutkuje przesunięciem rowerzysty nad kokpit, dociążeniem przedniego koła i w rezultacie łatwiejszym pedałowaniem pod górę oraz możliwością wygenerowania większej mocy podczas pedałowania, ale też większą czułością na najdrobniejsze ruchy kierownicą. Im bardziej natomiast pochylimy te dwie rury do tyłu, tym bardziej ciężar rowerzysty przeniesie się nad tylne koło, dociążając je a zarazem sprawiając, że kierownica nie będzie latać jak szalona i wyrywać się z rąk, dynamicznie reagując na każdy napotkany korzonek podczas zjazdu.
  3. Długość bazy kół
    Przez wiele lat posiadała swój idealny rozmiar, który ustalono jako równy metr. Potem jednak budowniczowie ram doszli do wniosku, że tę wartość też należy dostosować do przeznaczenia roweru. Rowery szosowe aktualnie mogą mieć bazę nawet poniżej metra (ok. 98 cm) zjazdowe natomiast nawet do prawie 120 cm. W MTB najczęściej stosuje się bazę kół 108 cm, bo taka długość oferuje kompromis pomiędzy dobrym prowadzeniem na wprost a skrętnością. Czym to skutkuje? Im dłuższy rower, tym stabilniej i spokojniej się prowadzi. Rowery szosowe nie wykonują wielu nagłych skrętów, więc w nich baza może być najkrótsza. Często (głównie w rowerach Tri/TT i torowych) wykorzystuje się charakterystyczne wcięcia w rurze podsiodłowej, by jak najbardziej tę bazę skrócić.
  4. Długość tylnego trójkąta
    Odległość od środka suportu do tylnej osi. Tu trudno podać wartości średnie i porównać je pomiędzy typami rowerów ze względu na różne wielkości kół (szczególnie w góralach). Można jednak przyjąć, że w rowerach MTB/XC często jest to około 425mm a w szosówkach około 408mm. Im krótsze są tylne widełki, tym lepiej tylne koło dociskane jest do podłoża, ma to też bezpośredni wpływ na skrętność roweru, bo rower z krótszym tyłem szybciej wychodzi z zakrętów.

Wszystkie powyższe dane to tylko wiedza ogólna i warto zagłębić się w nią znacznie bardziej. Warto też pójść z rowerem, jeżeli już go mamy lub przed zakupem do sklepu oferującego bikefitting bo może się okazać, że te kilka godzin spędzonych z mądrą osobą okażą się lepszą inwestycją, która przyniesie znacznie lepszy efekt, niż kupienie nieco droższego roweru „na nosa”, bo był ładny i dobrze reklamowany.

rowerrama

Połącz się z Facebook