Targi Bike Expo w Kielcach 2015

L1040449

Kielce, Kielce i po Kielcach. Najpierw człowiek czeka, potem na nich po prostu jest, a później wspomina, opowiada, ogląda zdjęcia i filmy. Niby nic takiego, czego by człowiek przedtem nie widział, o czym by nie czytał w relacjach z Niemie i Las Vegas, ale i tak zawsze miło się na nie wybrać. W tym roku miałam wrażenie, że targi Kieleckie się rozrosły. Wszystkie hale były wypełnione w znacznie większym stopniu, niż zwykle. Na niemal każdym stoisku można było podziwiać kilka perełek. Do tego dużo wyraźnych kolorów dokoła.

L1040451Najwyraźniej spece od śledzenia nadchodzących trendów uznali, że musi być kolorowo. I mnie to osobiście bardzo cieszy, bo nie lubię, jak wszystko jest bure. W najnowszych kolekcjach królują zielenie, pomararańcze, żółcie, błękity, ale także czerń absolutna. Jeżeli rower jest czarny, to jest czarny po całości, bez widocznych napisów i najlepiej w macie.

Jeżeli chodzi o technologie, to jest ostre parcie na e-bike’i. Z kilkoma rodzajami silników. Mocno promowany był Shimano Steps. Pojazdy można było przetestować na torze próbnym. Mnie osobiście najlepiej jechało się właśnie rowerem Shimano oraz Scottem, ale nie bez znaczenia miało to, jaki typ roweru tam testowałam (MTB). Do mnie jednak ten typ rowerów nie przemawia. Rozumiem powody ich coraz większej popularności, ale ja osobiście wolałabym coś lekkiego i bez silnika. Tym bardziej, że w rowerach elektrycznych wspomaganie jest odcinane przy pewnej prędkości (w każdym z testowanych przeze mnie rowerów była to inna wartość) i najpierw bardzo szybko się rozpędzasz, a potem następuje muł i zwykły, ciężki rower.

Poza napędem elektrycznym, nadal królują fatbike’i –  każdy ceniący się producent musi go mieć w ofercie oraz rower 27+, czyli coś pomiędzy fatbike’iem, a XC na kole 27,5”. Do tego dochodzą przekładnie w suportach, coraz więcej rowerów hybrydowych, czyli szosy z grubszą oponą i tarczówkami, coraz więcej dobrego sprzętu do TRI, napędy 2×10 i 1×11, szosówki raczej aerodynamiczne, ale trochę także superlekkich…

Ogólnie rzecz ujmując, branża rowerowa z roku na rok się specjalizuje, dostrzega duże zapotrzebowanie na rowery nietypowe, rosnącą podaż rowerów specjalistycznych. Odchodzi się od dążenia za uniwersalnością i moim zdaniem to bardzo dobrze. Ludzie mają coraz większą świadomość, czego dokładnie potrzebują i coraz odważniej kupują sprzęt sportowy nie przejmując się tym, że nie będzie to sprzęt do wszystkiego. A branża się dzięki temu rozwija. Coraz mniej pojawia się modeli typu ATB. Góral to góral, mieszczuch, to mieszczuch, szosa to szosa. Modele teraz modne wśród tych uniwersalnych to wspomniane wcześniej hybrydy, ale one głównie łączą typ szosowy z trekingiem, hacząc o CX, czy touring.

Więcej zdjęć i filmów na:
https://picasaweb.google.com/104031709328303616727/Kielce2015Edytowane?locked=true

https://picasaweb.google.com/104031709328303616727/Kielce2015Filmy

Połącz się z Facebook