Cannondale Slate – hybryda dla największych twardzieli

11228540_1091791814175621_1460481659725817943_o

W ostatnich latach rowery łączące w sobie kilka typów zapewniając względną uniwersalność stały się bardzo popularne. Wiele firm zaczęło wypuszczać na rynek szosówki o sporym prześwicie widełek tylnego trójkąta i widelca, w których da się założyć opony o rozmiarach typowych dla rowerów trekingowych, miejskich i Cyklorossowych.

Są to rowery przypominające Cyklocross, tylko z małymi modyfikacjami umożliwiającymi zastosowanie w warunkach bardziej miejskich – gładkie opony bez bieżnika, geometria ramy zbliżona do rowerów szosowych stworzonych pod długie dystanse, hamulce tarczowe i osprzęt często będący miksem grup MTB i szosowych (np. szosowa korba w połączeniu z kasetą 11-30 i przerzutką MTB lub szosową ze średnim wózkiem), zazwyczaj mają do tego kierownicę baranka (ale nie wszystkie) i szosowe klamkomanetki.

Zwykle są to rowery szosowe, które miały sprawdzać się na równiutkim asfalcie… jednak wkrótce może to się zmienić. W październiku do sklepów wkroczy nowy potwór (wygląda bowiem nieco dziwacznie) – Cannondale Slate. Taki trochę rowerowy Frankenstein. A jednak,  jak go tylko zobaczyłam pierwszy raz na zdjęciach, krzyknęłam do Maćka „to jest w końcu rower dla mnie!”. Później odkryłam, że raczej mnie na niego nie będzie stać, ale sama idea podoba mi się bardzo. Dotychczas bowiem albo jeździłam tylko szosówką, albo potem zafiksowałam się na góralu, którego jeżdżąc po mieście ubierałam w cienkie laczki, kompromisem wydał mi się mój ostatni zakup, czyli góral na kołach 27,5”. Ten rower wydaje się natomiast idealny. Można nim wjechać w niemal każdy teren, jest szybki, ma amortyzator (Lefty ze skokiem 30mm i lockoutem), koła 650b z oponami 650bx42 (co daje średnicę zewnętrzną koła taką samą, jak w typowej szosówce)… ideał.

Będzie dostępny w trzech  wariantach cenowo-osprzętowych): na Shimano 105 ma kosztować $2,980, model z Ultegrą – $3,520, a na SRAM Force CX1 – tylko $4,260. Biorąc pod uwagę moje ostatnie wydatki na rower, szybko takiej kwoty nie uzbieram, ale marzę, że przynajmniej uda się na nim gdzieś przejechać.

O tak:

 

Połącz się z Facebook