Nowe, bezpieczniejsze kabiny tirów

Jestem zapaloną rowerzystką, mój chłopak  kierowcą ciężarówki. Teraz jeździ lokalnie, ale na trasach międzynarodowych również pracował. Często, jak jadę rowerem gdzieś dalej albo są kiepskie warunki pogodowe, martwi się o mnie, karze się meldować po dotarciu na miejsce bo jako kierowca widuje na trasach różne rzeczy, słyszy historie od kolegów kierowców, które mrożą krew w żyłach. Ostatnio opowiedział mi o kierowcy ciężarówki, który skręcając z jednej drogi w drugą, „zgarnął” przypadkiem rowerzystę naczepą i ciągnął go za sobą przynajmniej kilometr. Nie opowiem szczegółów zdarzenia, bo są drastyczne, ale gdyby kierowca wcześniej się zorientował, gdyby się zatrzymał, a rowerzyście udzielono pomocy – przeżyłby. Niestety, tak się nie stało.


Można zrzucić wszystko na kierowcę. Mówić, że kierowcy ciężarówek nie rozglądają się, nie uważają, sądzą że kiedy jadą dużym autem, to są uprzywilejowani i każdy musi im schodzić z drogi. To nieprawda. Z tego, co się do tej pory zorientowałam, jest wręcz przeciwnie. Oni wręcz maniakalnie się rozglądają, starają się przewidywać każdą sytuację na drodze zanim się wydarzy, mają wyrobioną niesamowitą szybkość reakcji, ponieważ od lat uczą się tego i mają świadomość, że ich pojazd niesie ze sobą mnóstwo ograniczeń, że jest wielki, ciężki a droga hamowania długa i tylko szybkość kierowcy sprawi, że nie władują się komuś w kuper. Nawet jadąc z „moim prywatnym kierowcą” osobówką, czuję się zawsze bezpiecznie, bo wiem, że wyprowadzi nas z każdej sytuacji na drodze, zawsze zareaguje na czas, a jeżeli jemu się nie uda, to nikt by nie dał rady.

Większość osób nie zdaje sobie niestety sprawy z tego, jak mało widzi kierowca ciężarówki, gdzie się zaczyna jego martwa strefa. Udostępniamy filmiki, jak TIR zahacza o mini autko, które przytuliło mu się do prawego boku na wjeździe na ekspresówkę. Mnie się ta scena wtedy wydaje beznadziejna, mówię, że co za debil z tego kierowcy Tira, a mój chłopak mówi od razu „przecież on jej nie widział! Po co podjechała mu w ostatnim momencie?”

Dlatego ucieszył mnie artykuł Krzysztofa Troszczyńskiego na wrower.pl (link: http: //wrower.Pl/wiadomosci/nowe-bezpieczniejsze-dla-rowerzystow-kabiny-tirow,6213.html) o nowych zasadach projektowania kabin ciężarówek, które zostały w grudniu zatwierdzone przez Radę Unii Europejskiej. Kabiny mają zyskać nowy, mniej płaski kształt. Ich płaska budowa powodowała, że piesi, czy rowerzyści podczas zderzenia byli wciągani pod koła ciężarówki. Ponadto nowy kształt kabin ma poprawić pole widzenia kierowcy. Obniżona zostanie wysokość, na której kierowca siedzi, dolna granica okna, pojawią się dodatkowe powierzchnie przeszklone, a przód kabiny zostanie wydłużony, ale zwężony.

Jak dla mnie powinni jeszcze ustalić jakieś zasady dotyczące oznaczania dla innych kierowców, gdzie znajduje się martwa strefa. Np. naklejać w tym miejscu czerwone pasy z napisem „nie widzę cię!”. Może też powinno się ciężarówki wyposażać w czujniki i ekran pokazujący kierowcy czerwone punkciki wokół modelu jego pojazdu, obrazujące inne obiekty na drodze. Coś jak w samochodach z czujnikami parkowania. Jak za bardzo się zbliża, to zaczyna pikać.

W każdym razie, cieszę się z każdego postępu. Mam nadzieję, żeprace nad poprawieniem pola widzenia kierowców ciężarówek będą trwały dalej i jak najszybciej zaczną wprowadzać nowe ciągniki. Ciekawa jestem tylko ile lat zajmie egzekwowanie wymiany ciągników od firm transportowych. Bo najwięcej tirów zarejestrowanych jest w Polsce, a ciemno widzę, że ktoś nawet w kilka lat wymieni całą flotę.  Chyba, że Unia przewiduje w tej kwestii jakieś dotacje?:)

Źródło: http: //wrower.Pl/wiadomosci/nowe-bezpieczniejsze-dla-rowerzystow-kabiny-tirow,6213.Html

tiry_na_tory

Połącz się z Facebook