Warszawskie trasy rowerowe

czerwiec-2009

Niemal każdy rowerzysta wie, że ścieżki rowerowe w miastach pozostawiają wiele do życzenia. Wszystkim samorządom powinno zależeć na tym, aby użyteczność ścieżek była jak największa, bo ulepsza to komunikację w mieście, a co ważniejsze  – poprawia bezpieczeństwo rowerzystów .

Jednak rzeczywistość okazuje się brutalna. Ścieżki są prowadzone losowo nieraz na trasach, gdzie nikt nie jeździ, nie mają konkretnego celu, są w fatalnym stanie, a niewyrównane krawężniki utrudniają płynne poruszanie. Nie ma się jednak co załamywać i trzeba wykorzystywać to, co jest 🙂

Przedstawiam Wam propozycję jednej z warszawskich tras rowerowych, której nawet polskie realia nie odbierają niepowtarzalnego uroku. Zaczynam od skrzyżowania al. Lotników i Puławskiej kierując się Puławską w stronę Doliny Służewieckiej.

Na pewno zauważycie, jak dotrzecie już nad Potok Służewiecki – zielona okolica, strumyk (lokalnie zwany Smródką) i stawy, ludzie spacerujący z psami… Idealne miejsce do rekreacji. Poruszamy się wzdłuż Potoku na północ. Na skrzyżowaniu z Wałbrzyską polecam przejazd na drugą stronę Dolinki, pod Kościół św Katarzyny. Wzniesienie jest tam sztucznie zawyżone i zjazd z niego doda naszej trasie trochę świeżości. Jednak uwaga na samochody! Pamiętajmy, że to już normalnie funkcjonująca ulica, nawet jeśli ruch na niej jest niewielki.

Na skrzyżowaniu Doliny Służewieckiej i al. Wilanowskiej fanom historii i ciekawostek warszawskich polecam wizytę w Muzeum Kowalstwa. Trzeba się przypatrzeć, by zauważyć ten ukryty za drzewami niewielki, drewniany budyneczek, ale wizyta w nim oraz obowiązkowa rozmowa z lekko przygłuchym kowalem daje dużo radości 🙂 Atrakcja ta mieści się przy skręcie w prawo z naszej trasy, na Wilanów, my jednak wracamy na ścieżkę rowerową, której długo już nie opuścimy: Sikorskiego – Trasa Siekierkowska – Wał Miedzeszyński – Most Świętokrzyski – Wybrzeże Kościuszkowskie – Wybrzeże Gdańskie.

Niestety, urok warszawskich ścieżek jest taki, że większość z nich prowadzi przy głównych drogach, warto więc wybrać na swój przejazd czas zmniejszonego ruchu, by charakterystycznego szumu samochodów było jak najmniej. Trasa jest jednak bardzo malownicza – głównie dzięki Wiśle przecinającej Warszawę na dwie części i dużej ilości zieleni. Podmokłe tereny dookoła Trasy Siekierkowskiej, gdzie często z daleka można wypatrzyć różne dzikie ptactwo, wyciszony osłonami Wał Miedzeszyński na którym spotkamy wielu fanów dwóch kółek, nowoczesny Most Świętokrzyski… Zjazd z niego jest teraz nieco skomplikowany przez wykończeniowe prace prowadzone przy Centrum Kopernika, ale za to mamy szansę obejrzeć tę nową, wielomilionową inwestycję miasta – a może skusimy się także, by zajrzeć do środka na kilka chwil?

Dalej jest na szczęście nieco ciszej, bo trasy wybrzeża Warszawy są nieco oddalone od głównej drogi, możemy więc w spokoju kontemplować uroki Wisły i uśmiechać się na widok wielu zakochanych par. Jest to moja ulubiona warszawska trasa, którą zazwyczaj wieńczy wizyta w którymś z wielu ogródków w starszej części Warszawy.

Oczywiście, wersja przedstawiona na mapce to jedna z wielu opcji. Zachęcam Was do tworzenia własnych alternatyw, choć  mam nadzieję, że spotkamy się gdzieś na zaproponowanej przeze mnie trasie. A może już próbowaliście na niej swoich sił?

Połącz się z Facebook